W rozpoczynającym się już za kilka dni roku szkolnym 2017/2018 naukę rozpocznie 52 640 uczniów w 227 placówkach publicznych samorządowych. Z tego 5700 uczęszczać będzie do przygotowanych 250 oddziałów przedszkolnych. W 306 placówkach niesamorządowych publicznych i niepublicznych uczyć się będzie z kolei 23 936 młodych ludzi. Miasto na edukację wyłoży potężną kwotę prawie 802 mln zł - z tego tylko 60 procent zrefundowane będzie przez skarb państwa.

W związku z wchodzącą w życie od 1 września reformą edukacji w Gdańsku ustalona została nowa sieć oświatowa. Na edukacyjnej mapie miasta pojawiło się siedem nowych publicznych samorządowych szkół podstawowych, w tym sześć utworzonych na bazie gimnazjów i jedna całkiem nowa, a także jedna publiczna niesamorządowa szkoła podstawowa.

Zbliżający się nowy rok szkolny to przede wszystkim duże zmiany związane z likwidacją gimnazjów i adaptacją budynków szkolnych do nowych potrzeb. Tylko w Gdańsku, w związku z reformą oświaty, pracę na etacie już straciło 347 nauczycieli. Według szacunków, w ciągu najbliższych trzech lat straci ją aż 700 nauczycieli.

- Ostrzegaliśmy: zapowiedzi pani minister edukacji narodowej i pani kurator, że nie będzie zwolnień nauczycieli są niezgodne z prawdą - przypomina Piotr Kowalczuk, zastępca prezydenta Gdańska ds. polityki społecznej. - Od obu pań słyszeliśmy nawet, że miejsc pracy przybędzie. Pani kurator pokrzykiwała na mnie, bo miałem twierdzić co innego. I co z tego, że to Miasto miało rację? Podobnie jest w całym kraju. Nie czuję cienia satysfakcji. Współczuję nauczycielom, którzy będą teraz bez pracy. Tracimy ich potencjał i jest to wielka szkoda dla życia społecznego.

Samo przystosowanie placówek szkolnych do nowej reformy, w najbliższych trzech latach pochłonie w Gdańsku blisko 37 mln złotych.
- W roku 2017 wydamy na edukację ponad 800 mln złotych. Z tego miasto dokłada aż 334 mln złotych (pozostała kwota to subwencja oświatowa - red.). Gdyby porównać to rok do roku to ten wzrost ze strony miasta jest od pięciu do dziesięciu procent. To więcej niż wzrost subwencji rządowej na edukację - zaznacza prezydent Gdańska Paweł Adamowicz. - Nasze miasto inwestuje głównie w budowę nowych szkół podstawowych, w tej chwili w budowie są dwie takie placówki (w Kokoszkach i przy ul. Jabłoniowej) a także w budowę przedszkoli i żłobków. Tych bowiem wciąż brakuje. Poza tym kupujemy miejsca dla naszych dzieci w prywatnych przedszkolach.

WIĘCEJ