W ciągu dwóch miesięcy prezydent Łukasz Borowiak ma przedstawić propozycje zmian, które przyczynią się do zmniejszenia wydatków na oświatę. Przedszkola i szkoły w Lesznie pochłaniają już połowę budżetu miasta – w minionym roku było to aż 147 milionów złotych.

Komisja Edukacji Rady Miejskiej dyskutowała o audycie oświatowym, który został przygotowany przez firmę z Poznania i zaprezentowany w styczniu. Dokument mówi m.in. o tym, że wydatki na oświatę w Lesznie rosną, mimo spadającej liczby uczniów.

Radni Lewicy Ryszard Hayn i Grzegorz Rusiecki byli zdania, że audyt, który kosztował 43.000 zł, nie był potrzebny, bo dane w nim przedstawione są znane od dawna. Jednak radna Stefania Ratajczak z PiS przyszła na komisję z konkretnymi wnioskami. Mówiła, że trzeba połączyć małe przedszkola i niektóre szkoły. Domagała się także wprowadzenia jasnych reguł zatrudniania księgowych. Jej zdaniem, w większości szkół w Lesznie pracowników administracji jest za dużo i odpowiadają za to dyrektorzy.

Musimy coś zrobić, aby na oświatę wydawać mniej, ale nie kosztem dzieci. Albo będzie zarządzenie prezydenta o standardach zatrudnienia pracowników administracji w szkołach, albo powstanie Centrum Usług Wspólnych, czyli wspólna księgowość dla wszystkich szkół – mówiła.

WIĘCEJ