Spór między władzami Łodzi a łódzkim kuratorem oświaty Grzegorzem Wierzchowskim dotyczy przyjętego w lutym przez Radę Miejską projektu dostosowania sieci szkół do nowego ustroju szkolnego. Kurator nie zgadza się z wyrokiem sądu, ale dalsze kroki podejmie dopiero po zapoznaniu się z pisemnym uzasadnieniem.
Wyrok nie jest prawomocny.

- Sąd uchylił opinię łódzkiego kuratora oświaty z marca tego roku, dotycząca sieci szkół - mówi Onetowi Marcin Stańczyk z Wydziału Informacji Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Łodzi. Jak dodał, sąd nakazał kuratorowi pokryć koszty postępowania sądowego, które wyniosły 480 złotych. - Wyrok nie jest prawomocny, obie strony mogą się od niego odwołać do Naczelnego Sądu Administracyjnego - dodał.

Satysfakcji z wyroku nie kryje wiceprezydent miasta Tomasz Trela.
- Orzeczenie sądu jasno pokazuje, że w tym sporze racja była po stronie władz miasta. - Powiem wprost, Łódź kontra "dobra zmiana" - jeden do zera - mówi Onetowi Trela.

WIĘCEJ