Ponad 180 ha terenów zielonych w Rudzie Śląskiej może zostać objętych rewitalizacją. Chodzi m.in. o obszary wzdłuż Bytomki i Kochłówki, a także rejon średniowiecznego gródka w Kochłowicach. Władze miasta chcą na ten cel sięgnąć po środki zewnętrzne, także w partnerstwie z innymi miastami. Teraz swój pomysł chcą omówić z mieszkańcami.

- Ruda Śląska to wbrew pozorom zielone miasto, którego ponad jedną trzecią powierzchni stanowią właśnie tereny zielone. Coraz częściej rudzianie z nich korzystają. Chcemy im to ułatwić i poprawić komfort użytkowania tych miejsc, stąd rozpoczęliśmy lub za chwilę ruszymy z rewitalizacją kilkunastu takich przestrzeni – podkreśla prezydent Grażyna Dziedzic – Trwa rewitalizacja hałdy, rozpoczęły się już pierwsze prace przy zagospodarowywaniu terenu w rejonie ul. Bujoczka, niedługo ogłosimy przetarg na rekultywację terenu po koksowni Orzegów, ponadto w tym roku będzie gotowy pierwszy odcinek Traktu Rudzkiego – wylicza.

Wymienione przestrzenie obejmują ponad 45 ha. Co ważne, na wszystkie te działania miasto pozyskało środku unijne. Jak zapowiadają władze Rudy Śląskiej, to nie koniec planów jeśli chodzi o zieloną rewitalizację. – Myślimy o kolejnych terenach, które chcemy udostępnić mieszkańcom. Mamy możliwość pozyskania kolejnych dofinansowań na ten cel, zarówno indywidualnie, jak i w partnerstwie z innymi miastami. Teraz te pomysły chcemy przedyskutować z mieszkańcami – tłumaczy wiceprezydent Michał Pierończyk.

Miasto wstępnie wytypowało do potencjalnej rewitalizacji ponad 180 ha terenów zielonych.
Ewentualne partnerstwo z Chorzowem i Świętochłowicami oprócz rewitalizacji terenów zielonych w poszczególnych miastach pozwoli na utworzenie sieci połączeń pomiędzy tymi przestrzeniami. - Sprawi, że z miejsc tych będą mogli bez przeszkód korzystać mieszkańcy wszystkich tych miast. Ma to ogromne znaczenie, także w kontekście współpracy i rozwoju w ramach metropolii – ocenia Michał Pierończyk.

WIĘCEJ